Zaczynam

Jak zacząć? Czyli jak zacząć tę witrynę? Można się biedzić nad jakąś sensowną odpowiedzią, albo podejść pragmatycznie – zwyczajnie: zacząć. :-) I ta też zrobię. Zaczynam … Nie będę już prowadził czegoś, co zwykło się nazywać „stroną domową” – nie mam czasu. Zaś bagaż przemyśleń, uwag i innych uszczypliwości jest.  Chyba będę go tu ujawniał.…

Read More
A ja lubię Małysza

Zapewne to nic dziwnego. Oczywiście podziwiam go jako sportowca – chyba od czasów Łuszczka (kto go teraz pamięta?) nie mieliśmy w sportach zimowych zawodnika tej klasy. Cieszę się, że wygrywał w poprzednim sezonie (letnie zawody pominę) i nadal trzyma się wyśmienicie w obecnym wydaniu Pucharu Świata. Polacy potrzebowali takich sportowych idoli. Widać to wyraźnie po…

Read More
Paulinka pierwszy raz

Wcześniej usiłowałem napisać o tym, co było „po raz pierwszy„. Oto przy okazji wczorajszych urodzin Pauliny, przypomniałem sobie, jak zobaczyłem ją po raz pierwszy To był czwartek 8 grudnia: niewielki śnieg leżał na ulicach Wadowic, kiedy objuczony soczkami, serkami i żywnością bogatą w witaminy :-) wszedłem do szpitala. Nic nie wiedziałem, że żona rodziła. Poród…

Read More
7 lat

Paulinka kończy dziś siódmy rok życia. To wspaniałe tak spoglądać na nią: to mały człowiek, który poznaje świat. Poznaje go dzięki staraniom Anetty i moim. Właśnie teraz na biurku z niewielki stickerów składa maleńkie koperty i do nich wkłada swoje „listy”. Ten, który był adresowany do mnie dziś rano zawierał „Dla taty bałwanków 1002”.

Read More
O Andrzeju Lepieju wąteczek

Z pewnym zdumieniem obserwuję pojawiającą się tu i ówdzie histerię wokół ostatnich występów Jędrka Lepieja. Z jednej strony wyrazy zdumienia na jego chamstwo i naruszanie prawa, a z drugiej pełne paniki wrzaski, że oto faszyzm po polsku zaglądam nam do narodowego gniazdka.

Read More
Drogowskazy?

Pozornie wydawałoby się, iż stałe punkty stałe pojawiają się wtedy, gdy jesteś u siebie. Są to bliscy ci ludzie, miejsca szczególne, sytuacje – zwyczaje, rytuały (nawet te powierzchownie wydało by się świeckie), przeczytane książki.

Read More
Pięknie – po prostu pięknie

Właśnie wgniotłem tyle drzwi w moim samochodziku. No zwyczajnie kicha. Wracałem z krakowskiego Multikina i na rondzie (chyba 308 dywizjonu) zauważyłem, że w ciemnościach pomyliłem pasy – byłem na środkowym do jazdy na wprost, a powinienem być na prawym, żeby skręcić w prawo w kierunku hipermarketu M1. Zerknąłem więc dwukrotnie w prawe lusterko, czy nikt…

Read More
Okoliczności

Są, jakie są. Generalnie: mocno nie sprzyjające. Jak się widzi zwalnianych ludzi z którymi pracowało się niemal trzy lata, to nieuchronnie przychodzą myśli, iż zwolnienie może dotknąć też mnie. Taka nagła strata znajomych i w tak dużej ilości rodzi skutki nie tylko dla tych, co odeszli (choć dla nich jest to rzecz z tych najpoważniejszych),…

Read More